Acesulfam K – stosować czy nie?

Cukier to biała śmierć – grzmią nagłówki w kolorowych magazynach, książkach medycznych czy też słyszymy to hasło w programach telewizyjnych. Z tego też powodu często decydujemy się na słodziki, w których składzie znajdziemy m.in. acesulfam K. Czy to faktycznie dobra alternatywa białego cukru? Przeczytaj, zanim zaczniesz stosować.

Fenomen słodzików polega tym, że są one słodkie, ale w przeciwieństwie do cukru, miodu czy innych substancji słodzących, nie zawierają kalorii. Rozwiązanie to przypadło do gustu zwłaszcza osobom odchudzającym się, a także sportowcom – nie muszą rezygnować ze słodkości w obawie o swoją sylwetkę. To tak, jakby zjeść ciasto i mieć ciastko – jednak gdy przyjrzymy się bliżej słodzikom, okazuje się, że stosowanie ich wcale nie jest tak bezpieczne.

Co się kryje w słodziku?

Acesulfam K, to inaczej sól potasowa – oznaczany jest na opakowaniach spożywczych jako E950. Produkt wyglądem przypomina niewielkie, białe kryształki, które bardzo dobrze rozpuszczają się w płynach. Ta syntetyczna substancja jest dużo słodsza niż cukier, którego stosujemy na co dzień – nawet o 150 razy bardziej słodka niż sacharoza. Rozwiązanie to wykorzystywane jest w produkcji żywności typu ligh, po które sięgają zwłaszcza osoby na diecie oraz sportowcy. Poza właściwościami słodzącymi, produkt wyostrza smak potraw i napojów, dzięki czemu są one smaczniejsze – co jest bardzo ważne w przypadku nieraz mdłych, dietetycznych dań. Acesulfam K jest odporny na wysokie temperatury, dlatego też jest często stosowany do ciast i innych dań pieczonych w piekarniku lub smażonych – świetnie komponuje się z ciastkami, ciastkami i innymi wypiekami. Ale nie tylko – acesulfam K obecny jest w słodyczach, gumach do żucia, konserwach rybnych, marmoladach i płatkach do mleka. Znajduje się też w napojach energetycznych, które pijemy w zastępstwie kawy, a także w popularnych gazowanych napojach.

Szkodliwy czy nie?

Choć acesulfam K uznawany jest za substancję nieszkodliwą, nie należy przesadzać z jego spożywaniem. Uznaje się, że bezpieczna dla naszego organizmu jest dawka w wysokości od 9 do 15 mg na kilogram naszej masy ciała. Zbyt duża ilość produktu wywołuje powikłania zdrowotne, w tym choroby układu nerwowego lub nowotwory czy też białaczkę. Odpowiada za to zawarty w nim chlorek metylenu. Uważa się też, że acesulfam K to jeden z najmniej przebadanych słodzików na świecie – uważajmy zatem z jego stosowaniem.

Obecność acesulfamu w produkcie musi być zaznaczona na opakowaniu. Dlatego kiedy kolejny raz będziemy sięgać po produkty z etykietką „Sugar free”, koniecznie zwróćmy uwagę na jego skład. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że w produkcie zastosowano słodziki, które niekoniecznie są zdrowe dla naszego organizmu. Pamiętajmy też, że nie powinniśmy proponować ich dzieciom! Substancja ta może powodować rozdrażnienie, zły humor, wahania nastroju i kłopoty z koncentracją.

Wyjściem z sytuacji nie jest powrót do białego cukru – dużo korzystniejsze dla naszego zdrowia będzie zrezygnowanie z dosładzania potraw lub sięganie wyłącznie po naturalne produkty, np. miód lub syrop klonowy.